Zaznacz stronę

Kiedy i kto pierwszy potrzebuje „maski tlenowej“?

Jak nauczyć dziecko rozpoznawania własnych stanów pobudzenia i regulowania ich?

Jak nauczyć tego 6, 7, 10, 12, 18, 30 miesięczniaka?

Jak nauczyć dziecko radzenia sobie z napięciem?

Zobacz krótki filmik z linku poniżej.

To instrukcja bezpieczeństwa, którą obsługa Boeinga 737 przekazuje pasażerom przed startem samolotu. Wyostrz zmysły na fragment zaczynający się od 37 sekundy

Dopiero po obejrzeniu tego fragmentu możemy przejść dalej bo wiem, że teraz będziemy rozmawiać bardziej świadomie.

Teraz już wiem, że Ty wiesz😊 jaka jest kolejność działań.

Skoro czytasz ten artykuł to znaczy, że masz maleństwo w domu. Większe, 3-4 letnie lub mniejsze kilku miesięczne. Może nawet więcej niż jedno. Jako rodzic masz swój cel: Nauczyć dziecko umiejętności do życia mu potrzebnych. Jakich np.

*samodzielność,

*komunikacja,

*radzenie sobie z emocjami,

*ubieranie się,

*cierpliwości,

*koncentracji,

*zaradności życiowej,

*odpowiedzialności,

*wiary w siebie,

*empatii,

*szacunku i

*dobrego regenerującego snu.

I przychodzi życie. W całej swej okazałości. Doświadczasz: płaczu, marudzenia, zawodzenia, uciekania, bicia, biegania zamiast spokojnego siedzenia, wybudzeń w nocy dziecka, nadaktywności Twojego dziecka do tego stopnia, że ty „wysiadasz“, „składasz broń“ a ono może jeszcze. Tempo jest dla Ciebie zbyt wysokie a jedna lub nawet trzy kawy dziennie nie są w stanie Ci pomóc utrzymać tego tempa.

W tym całym celu wychowawczym widzę, że dwie główne umiejętności, które przychodzą najtrudniej nam rodzicom do wyuczenia to:

  • wyciszanie dziecka i
  • zarządzanie emocjami właśnie.

Dlaczego tak się dzieje?

Emocji przy tych sytuacjach jest najwięcej a radzenie sobie NASZE (rodziców) z emocjami jest …na szarym końcu listy spraw do załatwienia. W „czarnej d….“z tym tematem jesteśmy. „Ja jestem nie ważna, najważniejsze jest dobro mojego dziecka“.

Widzimy wiele do zrobienia, dania, ofiarowania, zadbania- wszystko dla dziecka a ja?

„Najważniejsze jest dziecko! Ja sobie JAKOŚ poradzę“.

To najbardziej popularne zdanie powtarzane przez mamy.

W tym artykule chcę Ci pokazać, jak zająć się rodzicielskimi emocjami. „Tu i teraz“.

Chcę jednak, żebyś wiedziała, że wpływ na obecną sytuacje ma na pewno kilka rzeczy:

  • dieta i nasz styl życia,
  • temperament i osobowość,
  • sytuacje, które zadziały się w naszym życiu i to jak na nie reagowaliśmy, jakie wnioski z nich wyciągnęliśmy,
  • czego zostaliśmy nauczeni z domu tz. Jak z emocjami, napięciami, nieporozumieniami radzili sobie nasi rodzice, dziadkowie.

 

A więc już wiesz, że najważniejszą role gramy my rodzice. Nasze radzenie sobie z emocjami i sytuacjami dla nas stresującymi.

Jaka jesteś?

Znasz siebie?

Jak reagujesz w sytuacjach konfliktu, napięć?

Krzyczysz, wpadasz w furię, histeryzujesz, rzucasz talerzami, przeklinasz, wsiadasz do auta i jedziesz szybko i daleko przed siebie, kopiesz w drzwi, wyzywasz się na bliskich/dalszych ludziach/znajomych, obrażasz innych, definitywnie stawiasz na swoim i wychodzisz czy raczej „zajadasz emocje“, „zagryzasz zęby“, wyrzucasz wszystko co Ci „siedzi na wątrobie“ na męża, wstajesz w nocy podjadasz, żyjesz tylko po to by jeść i czekasz aż „słoik“ z emocjami się wyleje? Strzelasz „focha“ i znikasz na dłuższą chwilę czy okazujesz w ogóle emocje czy jesteś jakby zdala od nich? A może wylewasz potoki słów? Gderasz i zasypujesz dziecko rozmowami/tłumaczeniami?

Jaka jesteś?

Obserwowałaś siebie na pewno, nie raz.

Co robisz w chwilach napięcia?

Jaką masz tendencję?

Co robi Twój mąż/partener? Odpowiedz sobie na te pytania. Odpowiedzi są ważne bo Twoje dziecko jest w 50% podobne do Ciebie a w 50% do Taty😊 W sposobach reagowania też ma coś z Was bo przecież Was obserwuje najwięcej.

Mój słoik przez lata napełniał się i jak się z niego wylewało to solidnie i z przytupem😉 Obtłuczone drzwi w domu i auto. A nawet latające buty zamiast talerzy. Częste awantury w domu albo zamykanie się w sobie tak zwane „ciche dni“ lub podjadanie słodyczy. „Snickers“, ukochany batonik „Pawełek“, słodkie bułki z morelą z Lidla lub innego dyskontu. Jogurt pitny i jakiekolwiek ciastka na wagę, o bajaderce nie wspominając. Do tego uciekanie w pracę, która jest moją pasją więc sobie tłumaczyłam, że przecież nie pracuję.

Jest też i druga strona, zaciśnięty żołądek, który nic nie jest w stanie przełknąć. Nie omija jednego posiłku tylko kilka dni bo ciało nie przyjmuje żadnego pożywienia.

Jak myślisz jak moje dziecko radziło sobie ze swoimi emocjami? dokładnie, tak samo! Ulewały jej się …od początku. I zobacz co zaobserwowałam i doskonaliłam przez ostatnie lata.

TEORIA

Inteligencja Emocjonalna zakłada że:

  1. Rozpoznajesz SWOJE emocje. W trakcie dnia przy okazji różnych sytuacji z dziećmi z mężem/partnerem. Mogą Wam towarzyszyć np. złość, frustracja, gniew, wściekłość, zrozpaczenie, bezradność, zmęczenie, przestraszenie, znudzenie, zestresowanie, poczucie bez nadziei, przytłoczenie, niepewność, rozwścieczenie, samotność, załamanie, poczuciem winy, zmartwienie smutek, podekscytowanie, żal itp.

 

Obserwujesz swoje ciało,

co się z Tobą dzieje,

jakie sygnały wysyła Ci organizm, np.:

podwyższone ciśnienie, przyspieszone tętno, przyspieszony oddech, suchość w ustach, zaczerwieniona twarz, wysypka na dekoldzie, podwyższony ton głosu, zaciskanie mięśni, przygryzanie zębów, zwiotczenie mięśni, płynące łzy, pulsujący nerw na skroni, opadające ramiona, wilgotne dłonie, niepokój wewnętrzny itp.

Na to potrzebujesz czasu i samoświadomości.

Który z tych objawów jest u Ciebie? Może jest kilka?

Zatrzymaj się i zauważ co czujesz w danej sytuacji? Jak Ci jest?

PRAKTYKA

Sytuacja napięciowa np. ostra dyskusja z mężem. Czujesz, że zaczynasz podnosić głos. Twoje ciało daje Ci sygnał (jakiś z listy powyżej). Zaczyna Ci „odpadać klapka“ (stwierdzenie z Pozytywnej Dyscypliny obrazujące z jakiego powodu i dlaczego tak się dzieje).

Inne sytuacje:

Twoje dziecko płacze bo chce się bawić a Ty przerywasz zabawę i mówisz, że czas na sen/jedzenie/wyjście z domu. Ty się spieszysz bo widzisz, która godzina. Twoje dziecko wpada w histerię. Chce się samo ubrać lub nie chce się ubierać w ogóle albo chce zabrać jeszcze 5 zabawek ze sobą na spacer. Chce jeść ale nie obiad tylko serek z lodówki. Chce zostać jeszcze w wannie ale na pewno nie ubierać się do spania itp.

Twoje sygnały z ciała świadczą o budzących się w Tobie emocjach. To czas by zatrzymać siebie i film w którym grasz. STOP KLATKA!

Jeśli sprawa dotyczy męża Ty milkniesz i dobrze by było aby druga strona też zamilkała ( w myśl teorii o „odpadającej klapce“) ale nie masz na nią wpływu więc dbasz tylko o siebie w tej sytuacji. Czas na maskę tlenową dla Ciebie!

Jeśli sprawa dotyczy dziecka prosisz drugą osobę o „spojrzenie na dziecko“ by było bezpieczne. Czas na maskę tlenową dla Ciebie!

To najtrudniejszy moment!

Uznać, że potrzebuję czasu dla siebie by się nie wydrzeć, nie ględzić, nie narzekać, nie biadolić, nie połykać emocji lub inne zachowanie z typowych, w które wpadasz.

Potrzebujesz czasu by poczuć się lepiej.

Twój mózg nie działa racjonalnie pod wpływem emocji. Dlaczego?

Posłuchaj tutaj

Obejrzałaś? Świetnie. Wiesz już zdecydowanie więcej.

Teraz PRAKTYKA.

Pomyśl jaka jest ta emocja, która się u Ciebie pojawiła?

Czego dotyczy?

Zapytaj samą siebie:

* co ja teraz czuję?

*na jaki temat się złoszczę?

*czego się boję?

*czy denerwuję się ponieważ…?

*czy złoszczę się ponieważ…?

*czy boję się bo…?

Dopuść tą emocje do siebie. Nie zatykaj oczu i uszu. Nie zagłuszaj jej ucieczką w:

*czekoladę, orzeszki czy jakiekolwiek inne jedzenie,

*facebooka, instagrama lub inny kanał,

*alkohol,

*tabletki,

*zajętość,

*pracę itp.

(W swojej praktyce wiedzę, że jeśli rodzic ucieka od swoich emocji tak samo działa z emocjami dziecka. Zaczynają się problemy z rozszerzaniem diety, pojawia się niejadek w domu, dziecko siedzi długo przed ekranem, je przed ekranem posiłki bo inaczej nic by nie jadł, nie śpi w nocy a wybudza się na jedzenie co 1-2h pomimo że już dawno skończył 9mcy. Ostatnio nawet coraz częściej spotykam rodziców, którzy nagminnie wykorzystują niesterydowe leki przeciwzapalne, bo ich dziecko płacze. Jeszcze nie wiedzą dokładnie z jakiego powodu dziecko płacze i czy jest powód do podania leku. Byli u lekarza i niby jest wszystko w porządku a dziecko dalej płacze. Na własną rękę, profilaktycznie robią kuracje z leków. A przecież żaden lek nie zostaje obojętny dla ciała!)

Pozwól emocji wybrzmieć u Ciebie…daj jej i sobie czas. Tak wiem, że go nie masz. To go znajdź! Tak jak znajdujesz czas na pracę/jedzenie/spacer.

TEORIA

 2. Znajdź dla pojawiającej się emocji nazwę.

Czy jest Ci/czy czujesz się:

przykro rozczarowana rozdrażniona Zrozpaczona
przestraszona zszokowana stęskniona smutna
upokorzona uparta wrogość Współczucie
zaniepokojenie irytację zdenerwowanie zakłopotanie
zdziwienie złość zmartwienie zmęczenie
zniechęcenie zniesmaczenie znudzenie znużenie
zwątpienie żal zazdrość zawód
nieufność niepokój nienawiść niedowierzanie
zniecierpliwienie lęk głód frustrację
Chęć zemsty ból bezradność obrzydzenie
Poczucie winy przerażenie Poczucie niesprawiedliwości monotonie

 

PRAKTYKA

Wydrukuj tabelkę i powieś ją w domu. W widocznym miejscu. Kiedy nie będziesz wiedziała co czujesz podejdź do niej i znajdź to uczucie.

Jak je określisz idź do punktu 3.

 

 

TEORIA

3. Znajdź strategię poradzenia sobie z emocją, którą poczułaś. Co pozwoli Ci poczuć się lepiej, np.

 

*jestem zdenerwowana, potrzebuję chwilę odpocząć,

* jestem wściekła, potrzebuję wyjść z domu by się przewietrzyć,

*jestem podekscytowana, potrzebuję napić się wody,

*jestem załamana, potrzebuję porozmawiać z kimś/zostać sam

*jestem poddenerwowana, potrzebuję poćwiczyć

 

Pozwól emocji przepłynąć przez siebie. Dlaczego?

 

„Nie wyrażone emocje nigdy nie umierają. Zostają zakopane żywcem by wrócić później w dużo gorszej postaci“.

Zygmunt Freud

Masz prawo czuć się tak jak się czujesz. Coś się na to złożyło, że poczułaś tę właśnie emocję. Potraktuj ją jak cenną informację. Emocja o czymś Ci mówi. Być może ktoś przekroczył Twoją granicę…? Być może na coś się nie zgadzasz?

Kiedy będziesz nazywać i akceptować emocje, nie będziesz sięgać do lodówki (tutaj możesz podstawić inne rzeczy, które do tej pory robiłaś) żeby je stłumić.

Beata Nowicka -Misiewicz

 

PRAKTYKA

Jak pomóc SOBIE radzić na „tu i teraz“ z emocjami?

Wypisz 5 przykładów strategii radzenia sobie z emocjami. Ta lista pomoże Ci w codzienności. Powieś ją w kuchni, na tablicy ( w miejscu, którym często bywasz)

1.

2.

3.

4.

5.

Wypisz i eksperymentuj.

Nie czekaj na zmianę bo ona nie przyjdzie jeśli Ty nie zrobisz małego kroku.

Teoria potrzebuje wybrzmieć w praktyce.

W inny sposób napychasz sobie tylko głowę wiedzą.

Tutaj potrzebne jest działanie.

Połącz te dwie rzeczy razem. Dzieci uczą się najwięcej przez DZIAŁANIE. Ty w działaniu widziana przez dzieci = kiełkująca samoregulacja w nich.

Jeśli masz trudność z wdrożeniem swoich sposobów radzenia sobie z emocjami w życie i temat emocji jest dla Ciebie trudnym tematem (sama znasz najlepiej swoją przeszłość i historię rodziny) „maską tlenową“ może się okazać pomoc psychoterapeuty?

Jeśli czułaś już taki impuls w sobie wcześniej, że temat terapii  „to coś dla mnie“, a teraz o nim tylko przeczytałaś i coś „kliknęło“ nie bój się.

Zaprowadź siebie po profesjonalne wsparcie to wyraz dojrzałości i odpowiedzialności (nie masz nikogo zaufanego napisz do mnie- pomogę i polecę Ci kogoś sprawdzonego)

Ty znasz siebie najlepiej i wiesz czego potrzebujesz. Poproszenie specjalisty o pomoc to wyraz dużej odpowiedzialności za siebie i inne zależne od nas osoby.

Tak samo jak idziesz do dentysty, kiedy pojawia się dziura w zębie czy tylko jego ból albo do lekarza pierwszego kontaktu jak łapiesz np. zapalenie spojówek. Lekarz od duszy, myśli i emocji jest potrzebny, kiedy wnętrze cierpi a w głowie dominują nie wspierające myśli (jestem fatalną mama, nie ogarniam dzieci, nie nadaję się, nic mi nie wychodzi, wszystko mnie przytłacza, nie wiem czego chce ode mnie moje dziecko)

Piszę Ci to ja, mama, która nie radziła sobie z emocjami, która przeszła proces. Jestem ciągle w nim. Uczę się radzić sobie z emocjami. Znam siebie najlepiej i swoją historię.

A jak pomóc SOBIE radzić długofalowo z emocjami?

Moje sposoby:

1.Liczę do 10

2. Odejmuję od 127 po 15

3. Robię 3 głębokie wdechy

4. Zamykam oczy i myślę o spokojnym miejscu w którym chciałabym być, najczęściej jest to prawa, dzika strona Wisły i przestrzeń, która tam jest. Wiatr, drzewa, ptaki, błyszcząca tafla wody, biegające wolno psy…

5. Wychodzę na spacer z psem

6. Siadam do medytacji. Ostatnio jest ze mną ta

7. Szukam spokoju w sobie stosując afirmacje, która koi moją duszę i przywołuje spokój:

*“wybaczam sobie, akceptuję siebie, ufam sobie“

*“akceptuję Cię i kocham taką jaką jesteś. Zawsze. Jak masz dobre dni i jesteś wesoła, radosna oraz, kiedy masz gorszy dzień i jesteś marudna, smutna“.

*“Jestem najlepszą mamą dla swojego dziecka“,

*“Radze sobie najlepiej jak umiem w sytuacji w której jestem“.

Co Tobie pomaga czuć się lepiej w perspektywie długofalowej?

1.

2.

3.

4.

5.

Pracując z rodzicami słyszę jak często rodzice mówią: „boję się przyznać do błędu, opowiedzieć co się dzieje u nas bo się wstydzę.  Robię „to“ inaczej i „to“ inaczej.“

Pytam dlaczego?

Kto nam wmówił że błędy są złe?

Bez błędów nie mielibyśmy żarówki:-D

Nie wiesz w to, że jest jakiś jedyny słuszny, najlepszy sposób na życie z dziećmi i on wygląda tak jak u p. Kowalskiej, Iksińskiej czy u Twojej koleżanki albo u tej czy tamtej na XY blogu.

To są wizje życia innych ludzi poparte ich doświadczeniami!

A doświadczenia każdy z nas zbiera swoje.

TEORIA

  1. Zaakceptowanie siebie taką jaką jestem z wadami i zaletami. Traktowanie siebie jak najlepszej przyjaciółki. Jestem zadowolona z siebie.

Taka jestem to nie oznacza, że skoro mnie „takim Panie Boże stworzyłeś takim mnie masz“. Codziennie staram się być najlepszą wersją siebie. I jeśli już się porównuję to tylko do siebie samej. Tej z wczoraj. Znasz to prawda?

Szanuję siebie, mój czas dla siebie, dbam o moją przestrzeń a to przekłada się na szacunek do ludzi obok mnie.

Szanuję moje ciało.

Szanuję moje zdrowie i je buduję. Czy nie przesypiając nocy, paląc papierosy, jedząc coś co mi nie służy je szanuję? Czy wiedząc, że mam problemy z tarczycą i równowagą hormonów picie kawy to najlepszy pomysł? Czy nieprzesypianie nocy dobrym snem a w ciągu dnia „poganianie“ siebie kawą jest oznaką dbania o zwoje zdrowie? Pewnie jednorazowo nic się nie dzieje ale jeśli nieprzespane noce są nawykiem, wypijanie kawy jest nawykiem to z pewnością już może świadczyć o braku szacunku do siebie.

  1. Dbanie o pozytywne relacje z innymi- czyli postawa asertywna

I to jest ostatni punkt odnośnie samoregulacji dotyczącej mnie rodzica. Jak z szacunkiem wyrazić swoje zdanie by nie skrzywdzić siebie i innych osób? Twoje zdanie może być inne niż zdanie Twojego dziecka! Twojemu dziecku ma prawo nie podobać się to co Ty robisz i mówisz. Ma do tego prawo.

Jesteś rodzicem i masz obowiązki względem swojego dziecka. Odpowiadasz za jego zdrowie fizyczne i psychiczne. Za jego harmonijny rozwój i edukację.

Błądź, szukaj i doceniaj siebie za to błądzenie.

„Błędy są cudowną lekcją do nauki“

Tak powiada jeden z twórców PD i tego hasła jako pierwszego nauczyłam moją córkę. Nawet nie wiesz jak często mi o nim w domu przypomina😉

Zbliżając się do końca artykułu chcę Ci dać znać jeszcze, że pochyliłam się nad wątkiem zaburzeń emocjonalnych i zobacz co widzę w najczęściej wymienianych przyczynach:

  1. Problemy neurologiczne
  2. Zaburzenia gospodarki hormonalnej. Nierównowaga hormonalna wpływa na trudności emocjonalne i nadwrażliwość emocjonalną. To co może zaburzyć równowagę hormonalną to niedoczynność lub nadczynność tarczycy. Ile z nas ją ma? Nierównowaga naszych hormonów może być efektem innych naszych problemów zdrowotnych.
  3. Bolesne sytuacje życiowe związane np. z przeżyciem traumy.

W mojej praktyce mam do czynienia z kobietami, których dotyka punkt 2 i 3.

 

Podsumowując:

Bez przejścia minimum dwóch pierwszych kroków w teorii i praktyce trudno jest pomóc dziecku wyciszyć się, nauczyć się cierpliwości i spokoju. 

Proszę podziel się w komentarzu, sposobami na siebie. Co Ci pomaga poczuć się lepiej? Co już przetestowałaś i do czego wracasz bo wiesz, że u Ciebie działa? Jak czujesz swoje zdrowie? Mierzysz się z problemami pracy tarczycy? Czujesz jak emocje Tobą rządzą? Będzie mi miło jak zostawisz ślad po przeczytaniu tego artykułu.